A teraz słów kilka o niestrudzonym towarzyszu Magdy górskich (i nie tylko) podróży, czyli... o „Panu Siusiaku” popołudniowe rozważania. „Pan Siusiak” jest zawsze pod ręką, można go zabrać ze sobą wszędzie! Bez gadania, narzekania czy ględzenia, ochoczo wskakuje do plecaka, tudzież innego środka transportu i w drogę! Nie narzeka na pogodę, że deszcz, że zimno, śnieg, a że za gorąco, nie pyta męcząco czy daleko jeszcze. Po prostu jest :) Zawsze blisko, zawsze gotowy do usług! To przecież „Pan Siusiak”! Kiedy trzeba ogrzeje pyszną herbatką z „wkładką” podczas górskiej zawieruchy, albo innym niekoniecznie smacznym specyfikiem z imbirem uraczy podczas rejsu. Taki po prostu jest „Pan Siusiak”! Równy chłop! Gdy trzeba ogrzeje, innym razem, gdy jest ciężko, siedzi cicho i przyczajony czuwa gotowy do pomocy i akcji w każdym momencie! „Pan Siusiak” nie chodzi z kolegami na piwo, nie ogląda meczów podczas Euro, nie wraca na czworaka do domu narąbany po całonocnej libacji – po prostu „Pan Siusiak” :) Zawsze jest twardy! Nie ugina się pod największym ciężarem, nie straszne mu sztormy i burze, wiatry i deszcze, upały i mrozy. Idealny i niezastąpiony kompan każdej wyprawy! „Pan Siusiak”! :D

Co tu dużo mówić Madzik ma siusiaka jak się patrzy :-).
OdpowiedzUsuńPięknie k... pięknie! I po co nieopacznie zostawiłam w torbie Szydery mój termosik! Teraz wychodzi na to, że jestem singlem i mam jakieś dewiacje termosowe!!! Drodzy czytelnicy, drodzy napieracze, bynajmniej nie ja wymyśliłam tak wyrafinowane imię dla termosu, który właśnie podziwiacie i dodam, że używam go wyłącznie do przechowywania gorących napojów;) A właśnie, warto zauważyć, że termos przez ostatnie 2 tygodnie mieszkał u Szydery! Coś Ty mu zrobił Szyder???!!! To był taki porządny termos...Zawsze w czarnym eleganckim garniturze, a teraz... eh...szkoda gadać...
OdpowiedzUsuńW sumie szkoda, że Pan Siusiak nie ogląda meczyków i nie chodzi z kolegami na piwo... Szyder może weźmiesz go jeszcze na jakieś 2 tygodnie i jeszcze bardziej go zepsujesz, co?
OdpowiedzUsuńAcha i doszły mnie słuchy, że Małgosza też by chciała miec takiego siusiaka ;))))
OdpowiedzUsuńMagda - nie ogląda i nie chodzi bo to przecież TERMOS! Heloł! A my mamy dwa już w domu, więc swój sobie zostaw u siebie :)
OdpowiedzUsuń