środa, 21 marca 2012

Stwierdzam, że mamy jednak zbyt długie przestoje w radosnej twórczości i nasz blog traci dynamikę! Pozwolę sobie zatem opublikować mały przerywnik. Pisaliśmy dotąd o tym co robiliśmy na ściance, co w górach, a ja pozwolę sobie przytoczyć co się dzieje z szanownymi wspinaczami w międzyczasie. Dla przykładu, Szydera ma niezwykły talent do robienia swoim znajomkom niespodzianek. Ten uśmiech na zdjęciu powyżej doskonale to ilustruje. Otóż w ostatnich dniach nie uwierzycie, gdzie się natknęłam na Szyderę! Otóż centralnie POD MOIM BIURKIEM W PRACY! Dla tych, co nie wiedzą, pracujemy w jednej firmie, w pokojach nieopodal. Szydera, może Ty zamiast się wspinać zajmiesz się speleologią, skoro ciągnie Cię w takie klimaty jak włażenie do zakamarów ;) W każdym razie nieźle się przestraszyłam i było wesoło, za co jestem bardzo wdzięczna, bo to był nerwowy i dość ciężki dzień. Nie ma co, na chłopców z naszej ekipy można liczyć w różnych okolicznościach ;)

3 komentarze:

  1. a ja stwierdzam, że nie wiem kim jest ten człowiek na zdjęciu... ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. słodka fotka - nadałaby się na fb :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja coś gościa kojarzę. Przyjeżdża czasami do mnie i wraz z żoną męczy mi koty :P

    OdpowiedzUsuń